Jak zapachy wpływają na nasze samopoczucie?

Zapachy mają wielka moc kreowania naszego wyobrażenia o danej osobie lub o miejscu, w którym się znajdujemy. Przywołanie w pamięci konkretnego zapachu może wprowadzić nas w dobry lub zły nastrój. Kiedy przypominam sobie zapach kuchni mojej babci i woń ciasta jabłkowego z cynamonem, odtwarzam w głowie, to błogie uczucie, które mi wtedy towarzyszyło.

Z uwagi na moją wielką fascynację zapachami powieść „Pachnidło” Patricka Süskinda zrobiła na mnie tak piorunujące wrażenie, że do dziś jest jedną z moich ulubionych pozycji. Choć nie mam węchu absolutnego, jaki posiadał główny bohater, Jean-Baptiste Grenouille, to jest on moim zmysłem prowadzącym. Zapachy pozwalają mi poznawać otaczający mnie świat. Ekranizacja tej powieści była dla mnie dużym przeżyciem, a piękne, rude dziewczęta z alabastrową skórą i uroczymi piegami, do dzisiaj wzbudzają mój zachwyt. Choć w pierwszej kolejności przyczyniła się do tego Lady Marion, grana przez Judi Trott w moim ukochanym serialu Robin z Sherwood”.

Na każdego zapachy działają w innym sposób i nie każdy ma tak samo wrażliwy węch. Jednak nie ulega wątpliwości, że odgrywają one dużą rolę w naszym życiu społecznym. Ja poprzez odczuwany zapach buduję pierwsze wrażenie o danej osobie, a dobrze pachnący mężczyzna już na wstępnie ma u mnie +10 punktów do atrakcyjności! Ładnie pachnąca kobieta także wzbudza moje zainteresowanie, więc w sumie płeć nie gra roli, po prostu lubię czuć przyjemne wonie. Łączę z zapachami również konkretne osoby. Na przykład mój dobry znajomy Darek, którego znam od liceum, nieustannie kojarzy mi się z zapachem La Male Jean Paul Gaultier. Używał go, kiedy się poznaliśmy i do dzisiaj, kiedy czuję tę woń w otoczeniu, w pierwszym odruchu szukam Darka na horyzoncie. 

Osobiście preferuję  słodkie zapachy, które na mojej skórze utrzymują się w miarę długo. Kto ma suchą skórę, ten wie, że zapachy na niej szybko znikają. Natomiast wybór intensywności zapachu dyktuję porą roku. Zimą sięgam po cięższe, latem po lżejsze kompozycje. Jednak ich nuta zapachowa jest zawsze bardzo zbliżona. W zimniejsze dni można  pozwolić sobie na mocniejsze wonie, ponieważ nie podgrzewają się one tak mocno na skórze, przez co nie mamy uczucia przesytu. Należy jednak pamiętać, że latem, kiedy temperatura wzrasta i nasze ciało również szybciej się przegrzewa, intensywne zapachy mogą stać się uciążliwe dla otoczenia. Dlatego w cieplejsze dni dobrze jest sięgnąć po lżejszą wersję swoich ulubionych perfum.

Na zakończenie życzę, aby roztaczany przez Was zapach zachwycał wszystkich!   Miłych poszukiwań:)Jak zapachy wpływają na nasze samopoczucie?
3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: