Moja miłość Wabi-Sabi- charakterystyka stylu i filozofii

Od kiedy pamiętam, lubiłam przebywać w różnych dziwnych i nietypowych miejscach, które dla większości ludzi wydają się nieatrakcyjne lub nawet obskurne. Niedokończone place budowy, które zarosły już roślinnością, opuszczone budynki, pokryte rdzą metalowe bramy, lekko spróchniałe drewno i stare kamienice. Wszystko to, co ząb czasu już nadgryzł, budzi mój zachwyt. Uwielbiałam również słuchać opowieści mojej prababci o zamierzchłych czasach jej młodości, o tym, jak przeżywało się kiedyś miłość, jak budowały się więzi i jak dbano o to, aby wnętrze domu było miłe i przytulne. Zastanawiałam się kiedyś skąd mam ten pociąg do tego, co nie jest idealne i dlaczego tak bardzo mi się to podoba. Nie do końca mogę sobie odpowiedzieć na to pytanie, po prostu tak mam.

Będąc na wyjeździe, zawsze szukam ciekawego, nietypowego miejsca, które będzie tłem do moich zdjęć. Przeważnie wszystko zawsze układa się pomyślnie i trafiam w bliskim pobliżu na scenerię odpowiadającą moim gustom oraz pasującą do elementów mojego ubioru. Przebywając w Bielsko-Białej również tak się stało. Na tyłach kamienicy, w której wynajmowałam nocleg, znajdowało się idealnie spasowane z moją roboczą stylizacją tło. Tak powstały zdjęcia w stylu Wabi-Sabi, które tutaj prezentuję.
Czym jest Wabi-Sabi?

Na ten termin natknęłam się, poszukując inspiracji do wystroju mieszkania. Ponieważ chciałam określić styl w urządzaniu wnętrz, który podpatrywałam w lokalach np. na krakowskim Kazimierzu, przeszukiwałam artykuły dotyczące tego tematu. Wpisując hasło: piękne, stare wnętrza, wyskoczyły mi obrazy pokazujące połączenie surowego drewna i cegły z nowoczesnymi elementami dekoracyjnymi. Styl ten nazywa się Wabi-Sabi. Jak się okazało jest on elementem całej japońskiej filozofii Zen. Już od dłuższego czasu fascynuje mnie kultura Dalekiego Wschodu, a szczególnie jej wizualne aspekty. Nie wnikałam nigdy w jej przekazy filozoficzne, jednak to, w jaki sposób przedstawiają swoje powiązanie z naturą, bardzo mnie inspirowało. Dlatego postanowiłam zapoznać się z zagadnieniem bliżej i kupiłam książkę pt. “Wabi-Sabi. Japońska sztuka dostrzegania piękna w przemijaniu”. Oto jej fragment:
“Wabi sabi to intuicyjne docenianie ulotnego piękna fizycznego świata, odzwierciedlającego nieodwracalny przepływ
życia w duchowym świecie. To umniejszone piękno istniejące w skromnym, rustykalnym, niedoskonałym czy nawet
zepsutym, estetyczna wrażliwość odnajdująca melancholijne
piękno w nietrwałości wszystkich rzeczy”

Cytat ten w bardzo ogólny sposób przedstawia tę filozofię, jednak cała książka dała mi pogląd na to, w jaki sposób do tematu piękna i przemijania podchodzą Japończycy. Z wieloma aspektami się zgadzam i nie czuję się już osamotniana w kłębie zachodnich schematów myślowych, które w moim mniemaniu nie są zawsze najlepsze. Mam tu na myśli między innymi ciągłe dążenie do perfekcji lub szukanie potwierdzenia swojej wartości poprzez umniejszanie wartości drugiego człowieka. Cenię sobie równowagę w relacjach i wzajemny szacunek do tego, kim jesteśmy. Jednak są rzeczy, które mi przeszkadzają i są to: nie wystarczające dbanie o siebie, niewykorzystywanie swojego potencjału (z czym sama mam problem), brak systematyczności w działaniach oraz brak swojego zdania. Poza tym niedoskonałość mnie pociąga. Zachęcam do nabrania większego dystansu do siebie i ludzi nas otaczających. 🙂

5

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: