Myśl, daj się porwać wizji, działaj!

Już od dłuższego czasu poświęcam sporo uwagi na analizowanie  braku moich sprecyzowanych działań. Niby idę do przodu, niby coś tam robię. Jednak efekty tych działań są mało efektywne. Po chwili zastanowienia wiem już, w czym tkwi problem. To bardzo modna ostatnio strefa komfortu, w której jestem zatopiona już jakiś czas. Wygodnie, stabilnie, jednak z określoną granicą, która nie daje możliwości na większy rozmach. Czemu nie daje takiej możliwości? Bo wszystko ma swój pułap nasycenia, którego nie da się powiększyć.

Czasami łapię się na tym, że przecież mam wszystko, czego potrzebuję w tym momencie i po co mi kolejny wysiłek. To jest punkt, w którym zaczyna się tendencyjny proces wrzucania planów do worka z napisem — Marzenia. Dokładniej opisuje to zdanie „Chciałabym więcej, ale może samo przyjdzie”. Nie przyjdzie samo, bo do tego potrzebna jest: myśl, porwanie się wizji i działanie. Dodam również konieczność akceptacji rzeczy, na które nie mamy wpływu i zmianę schematu dotychczasowych działań. Pisałam o tym tu: http://www.littlebitofmakeup.pl/przeminelo-z-wiatrem-dlaczego-zmiana-nastawienia-ulatwia-zycie/

W moim przypadku ostatnia składnia tego założenia jest niby realizowana. Dlaczego niby? Ponieważ cały czas coś robię, wykonuje pewne czynności, które nawet przynoszą jakiś efekt, z którego w pierwszej reakcji jestem  zadowolona. Tylko te działania  są chaotyczne i brak im szerszej wizji. Zapewniam sobie ruch i pozorne przekonanie, że nie stoję w miejscu. Prawda jest taka, że bez sprecyzowanego celu, który konkretnie odpowie na pytanie: Po co? oraz porwaniu się wizji o szerszej perspektywie, działanie to jest mało efektywne, a momentami wręcz pozbawione sensu. Wyrzucam energię w próżnię, zastanawiając się, dlaczego słabnę.

Obecnie próbuję opanować swoje działania bez celu i złapać ten punkt, który pozwoli mi na świadome wyznaczenie drogi. Też jesteś w ciągłym procesie poszukiwania swojego, po co i zajmujesz się rzeczami nic niewnoszącymi? Jeżeli odpowiedź brzmi tak, to zastanów się, co będzie, kiedy wytracisz swoją energię na zjawiska mało istotne? Otóż jedną z wersji (oprócz zobojętnienia) będzie ta, w której leżysz w bezruchu i pomimo chęci jedyne, co możesz robić, to bezwładnie machać rękoma. Nie trać czasu! Myśl, daj się porwać wizji i działaj — natychmiast!

Tak, wiem, potrzeba do tego dużej odwagi. Nie bój się, ja też jestem w strachu 😉

 

Myśl. Magda WojciechowskaDaj się porwać wizji. Magda WojciechowskaDziałaj. Magda Wojciechowska

4

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: