Stylizacja na uroczyste okazje

Młoda mama Oktawia, postanowiła skorzystać z mojego zaproszenia i wypróbować nowe rozwiązania stylistyczne. Pierwsza propozycja idealnie wpisywała się w wymogi nowego stanowiska pracy, na które Oktawia będzie chciała aplikować, po ukończeniu urlopu macierzyńskiego. Reportaż z tej części metamorfozy można przeczytać tu:http://www.littlebitofmakeup.pl/?p=973
Druga stylizacja,  to zestaw, który dedykowany jest  oficjalnym okazjom. Wieczorowy wizerunek, który wymaga zachowania zasad dress code,  przeważnie  stwarza najwięcej problemów.
Jak ubrać się na bardzo oficjalne uroczystości i nie wyglądać zbyt poważnie?
Jednym z rozwiązań jest zrezygnowanie z ciemnych kolorów, na rzecz klasycznych fasonów w jaśniejszej kolorystyce.

Ponieważ Oktawia, na co dzień nosi sukienki i nie stroni od jasnych kolorów, postanowiłam nie zmieniać tego przyzwyczajenia. Zaproponowany przeze mnie zestaw, to koronkowa sukienka w kolorze szarym, połączona z błękitnym płaszczem. Długość oraz tył, wykończony subtelnym trenem, nadaje sukience  wizytowy charakter. Pod światło, można zauważyć, że koronka delikatnie opalizuje na liliowo, dlatego zdecydowałam się na niestandardowy kolor okrycia wierzchniego. Błękitna barwa płaszcza, podbija liliowe tony sukienki, przez co zestaw tworzy  spójną całość.  
Wybierając fason płaszcza, postawiłam  na  ovrsizowy krój, który przełamuje  oficjalny charakter sukienki, sprawiając, że całość jest mniej oczywista.
Biżuteria w postaci fikuśnej ozdoby na rękę, daje do zrozumienia, że Oktawia zna się na modzie i nie boi się podkreślać swoją kobiecość.
W połączeniu z delikatnym makijażem, całość nabrała  lekkości i dziewczęcego uroku.
Jest to idealna propozycja na oficjalne wyjście, np. na uroczysty bankiet lub elegancki ślub. Zapytałam mojej modelki, co myśli na temat tej stylizacji.

Wiem, że na co dzień preferujesz inną długość sukienek. Jak czułaś się w sukience zakrywającej kolana?

Tak, zdecydowanie, to nie moja długość. Aczkolwiek, są sytuacje w których wypada mieć taką  sukienkę i dobrze najpierw spróbować. Sam materiał bardzo mi się podobał, był niezwykle delikatny. Także kolor przypadł mi do gustu. Gdyby tylko długość była przed kolana, byłaby to moja faworytka. Dodam jeszcze, że bardzo mi się spodobała, ta ozdoba na rękę. Bardzo efektowny drobiazg.  

Pomimo tego, że oversizowe płaszcze budzą skrajne emocje- albo się je kocha albo nienawidzi- nadal są bardzo modne. Jesteś fanką dopasowanych ubrań, dlatego chciałam wprowadzić element zaskoczenia. Jak oceniasz luźny fason, który dobrałam do sukienki? Mógłby zostać jednym z elementów twojej garderoby czy,  to nie twoje klimaty? Płaszcz wykonany jest z delikatnej wełny, więc sprawdziłby się również wczesną jesienią, np. w zestawieniu z jeansami.

Pokochałam ten płaszcz od pierwszego wejrzenia, za kolor, za materiał za wszystko! Szczerze, to nie sądziłam, że kiedykolwiek będę miała na sobie taki fason. W sklepach omijałam tego typu ubrania. Jednak, gdy go założyłam, poczułam się w nim tak wspaniale, że chcę mieć w swojej szafie taką rzecz.  Delikatny i bardzo przyjemny materiał, idealnie pasował do sukienki, która mi zaproponowałaś. Ten zestaw założyłabym, np. do opery,  filharmonii  lub  na inną okazję, która wymagałaby  uroczystego stroju.

stylizacja

stylizacja

sukienka

sukienka

sukienka

płaszcz

płaszcz

stylizacja

biżuteria

stylizacja

 

 

 

 

 

8

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: