W stronę swojej natury|Modne historie

Cykl życia jest niezmienny i ciągły. Jedyne, na co mamy wpływ, to nasze działania w trakcie jego trwania. Otaczający nas świat jest z nami złączony cienkimi nićmi zależności. Jednak myślę, że to on jest potrzebny nam bardziej niż my jemu. Pomimo tego, nie widzę w tym nic złego. Każdy ma swój czas, my mamy go po prostu mniej. Natura nas wspiera, jest łagodna, stała i dająca możliwość wyboru.
Zauważyłam, że idę w cyklu 10-letnim. Mniej więcej, co dziesięć lat następuje w moim życiu znaczący przełom. Dotyczy on zarówno sposobu spostrzegania otaczającego mnie świata, jak i podejmowanych decyzji. Właśnie jestem w fazie zamykania jednego z nich. W sumie już tylko unosi się za mną pył znikających wspomnień. Teraz czuję tylko świadomość swoich wyborów i wiem, czego nie chcę. Jednak nie ukrywam, że momentami znowu odpływam w te swoje uniesione chmury, które niosą mnie, jak chcą ; ) Taką mam naturę.

Wiem na pewno, że czuję niewyobrażalną więź z otaczającym mnie światem natury, kojącym moje zmysły, jednocześnie pobudzając do działania i na każdym kroku pokazując mi, że jest częścią mnie. Kiedyś walczyłam ze swoją naturą, odpychałam ją, nie chciałam tyle czuć i widzieć, tego, czego inni nie dostrzegają. Teraz pogodziłam się z tym, potrafię to tonować, jak uniesie się za wysoko i ciągle mi mało ciepłych promieni słonecznych na twarzy.
Moda jest również nierozerwalną częścią mojego życia i łączy się z każdym jego aspektem. Uważam, że nie jest ona jedynie kwestią związaną z ego, ale odpowiada za moją wygodę, odbiór mnie przez otoczenie oraz mój rozwój. Wraz ze zmieniającymi się fazami mojego życia, zmienia się również moje podejście do ubrań i do tego, co chcę przez nie wyrazić. Wybieram świadomie fasony, które do mnie pasują oraz ubrania, które podkreślą moje upodobania. Zaczęłam się nią bawić. Może nie jest to zjazd ze stromej góry, ale na pewno przełamuję swoje dotychczasowe ograniczenia i sięgam po zróżnicowane ubrania, które pasują do klimatu danej chwili.

Wybierając się w ten piękny, santocki zakątek postanowiłam przygotować stylizację, która będzie odzwierciedlać surowość i jednocześnie subtelność tego miejsca. Miałam do wyboru trzy sukienki, z których wybrałam tę najdelikatniejsza zarówno pod względem materiału , jak i kolorystyki. Wybór padł na sukienkę marki Molton. Muszę przyznać, że był to świetny typ, a powiewający na wietrze materiał dodatkowo wprowadził mnie w klimat Ani z Zielonego Wzgórza : ) Tak, jak wspomniałam na początku, kiedy tylko otworzysz się na świat, on pokaże, że wszystko Ci sprzyja. Tak też było tym razem, bo nawet motyle postanowiły towarzyszyć mi w tych miłych chwilach i uwiecznić się na tym subtelnym i przepełnionym naturą obrazie!
Otwórz oczy i obserwuj! : )

Przypominam również, że zapisując się na listę oczekujących na pierwszego LittleBeautyBooka możesz pobrać e-book o domowej pielęgnacji w prezencie 🙂 Poniżej wstawiam link do zapisu oraz informacji na jego temat:

https://www.subscribepage.com/littlebeautybookpl

 

W stronę swojej natury|Modne historieW stronę swojej natury|Modne historie

2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: